Kraków

21:48:00

Hej! :)
Od kilku dni we dwie jesteśmy w Krakowie, więc dziś zabierzemy Was w podróż do tego miasta. Nasza przygoda zaczęła się od aquaparku. Jest to ciekawa atrakcja na większość dnia. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Nam jednak najbardziej podobał się symulator fal, zjeżdżalnie i ósemka (Chociaż pewnie większość z Was nie wie co to :D ) Jednak najlepszy był nawiedzony dom. Nie jest to coś co pewnie sobie wyobrażacie- jakieś maszyny usiłujące nas wystraszyć, czy krew spływająca po ścianie. Było to coś całkiem innego, aż same się zdziwiłyśmy- nie mówiąc już o strachu. Polegało to na tym, że szliśmy 6-cio osobową grupą, przez 10 pokoi. Było strasznie ciemno, a mieliśmy tylko jedną latarkę. Żeby przedostać się do następnego pokoju trzeba było znaleźć klucz lub szyfr. W każdym pokoju była inna atrakcja. Ja  jednak chyba nigdy nie zapomnę, gdy stałam, a ktoś złapał mnie za ramię. Pomyślałam , że to ktoś ze znajomych- dopóki nie usłyszałam demonicznego śmiechu klauna. Nigdy się ich nie bałam- do wczoraj. No, ale jakoś znaleźliśmy drzwi. Wszystko byłoby super, gdyby nie damski głos mówiący "umrzesz". I od tego momentu szła nas już tylko piątka, jedna dziewczyna nie wytrzymała i chciała wyjść. Jedną z ostatnich atrakcji był facet goniący nas z piłą łańcuchową. Podsumowując jest to świetna zabawa- nie licząc siniaków. (Wystraszeni ludzie są naprawdę niebezpieczni) W planie mamy jeszcze jeden taki dom, więc zdjęcia z nich może niedługo pojawią się na blogu.  #Smile

Tego samego dnia byłyśmy na gokartach. Adrenalina i prędkość to coś co mnie kręci, dlatego bardzo lubię na nich jeździć, tym bardziej, że rzadko mam do tego okazję. Razem ze startem zaczęła się zabawa. Byliśmy sporą grupą, a tor był kręty co tylko zwiększało frajdę. Jeden ze znajomych toczył ze mną walkę o pozycję, a w miejscu gdzie zamierzał mnie wyprzedzić tor był wąski, więc przez jego "delikatne" dotknięcie mojego tylnego zderzaka wpadłam w opony, a on mnie minął. Na szczęście jeden z pracowników dość szybko mnie wyciągnął i mogłam wrócić do gry. Ostatecznie jednak obroniłam swoje miejsce. Przez tą małą stłuczkę mam na plecach "pamiątkę" w postaci siniaka, ale mimo tego nie uważam, że jest on niebezpieczny - dostarcza wiele frajdy, a kask, opony i inne rzeczy zmniejszają ryzyko do minimum. ~Claydi

Moje przeżycia z gokartów były trochę inne. Pewnie będziecie się śmiać, ale prawie wjechałam w pracownika. Jego mina była bezcenna :D . Można powiedzieć, że jeździłam jak "typowa baba" ( chociaż niektóre dziewczyny jeżdżą lepiej, niż nie jeden facet) parę razy pomyliłam hamulec z przyśpieszeniem, kilka razy wjechałam w opony, ale jak widzicie nic mi nie jest. Było to ciekawe doświadczenie, pełne zabawy, śmiechu i adrenaliny. Na pewno kiedyś to powtórzę.

A teraz troszkę Wam wyjaśnię o co chodzi w dzisiejszym poście. Dzisiaj wypada na to, że ja powinnam coś napisać, a, że we dwie jesteśmy w Krakowie pomyślałam, że Klaudia mogłaby dopisać kilka swoich przeżyć :) # Smile

A tutaj macie kilka zdjęć z osiedla na, którym mieszkamy :)










You Might Also Like

9 komentarze

  1. Też byłam w te wakacje w Krakowie, ale tylko na 1-2 dni, ŚDM ;D Wygląda na to, że bawicie się super, również uwielbiam gokarty. Ale najbardziej podoba mi się opisany przez was nawiedzony dom, haha, niektórzy mogliby dostać zawału przy takich atrakcjach, a inni by się z tego śmiali xD
    Pozdrawiam!

    nastolatka-marzycielka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twoich opowieści ten nawiedzony dom wydaję się fajny ^-^
    Ładne zdjęcia ^-^

    http://echoo-echo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju zazdroszczę podróży do Krakowa, kocham to miasto! Chciałabym być w takim nawiedzonym domu :D

    http://abonentpozazasiegiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią też zrobiłabym sobie taką wycieczkę :) Śliczne zdjęcia, pozdrawiam i zapraszam KLIK jeśli ci się spodoba zaobserwuj a ja zrobię to samo

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią też zrobiłabym sobie taką wycieczkę :) Śliczne zdjęcia, pozdrawiam i zapraszam KLIK jeśli ci się spodoba zaobserwuj a ja zrobię to samo

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten dom Maffashion pokazywała chyba trochę na snapie, bo brzmi dość znajomo. Uwielbiam Kraków!

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kraków to jedno z moich ulubionych miast, bardzo lubię do niego wracać. :)
    Bardzo fajne zdjęcia ^^

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawiedzony dom! Po opisie musze koniecznie się wybrać :D Gokarty to też świetna sprawa :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń