Creativity - filcowanie

14:00:00

Hejka! Jak zapowiadałam na wasze prośby, zrobiłam tym razem "pełny" post o filcowaniu. Zapraszam! 
Filcowanie jest dla osób cierpliwych, lubiących nowe wyzwania i robótki ręczne. Jest to czasochłonne hobby, lecz daje dużo radości. Jest ono ograniczone wyłącznie naszą wyobraźnią, ponieważ można tworzyć z filcu przeróżne rzeczy od ozdób, broszek po torby czy malutkie misie. Sądzę, że każdy znajdzie coś tu dla siebie. 

Mówi się, że "robi się coś z filcu", lecz jest to mylące stwierdzenie. Oczywiście niektórzy robią z filcu (teraz pewnie pomyślicie o co mi chodzi, już wyjaśniam), lecz jest to filc bity, już "utwardzony". Robi się z niego np. śniegowce czy kolczyki. Natomiast ja i "druga grupa" osób tworzy z wełny czesankowej, która jest pozyskiwana z australijskich owiec rasy merynos. Jeśli wpiszecie w wyszukiwarkę hasło : wełna czesankowa lub wełna merynos, wyskoczy wam mnóstwo ofert w wielu kolorach. Do filcowania potrzebne są też igły, najlepiej różnej grubości. Grube do wstępnego przefilcowania, a cienkie do wykończenia i ostatecznego wymodelowania. Jednak nie są to zwykłe igły, są one specjalnie przystosowane do swego zadania czyli zbijania wełny. Posiadają one "zadziorki" dzięki którym zahaczają się o wełnę i przy pomocy naszych ruchów zbijają wełnę. Przydatna jest też obsadka do igieł. Nie jest ona konieczna, ale bardzo ułatwia pracę, ponieważ igła nie wyślizguje się z rąk. Można kupić obsadki na 1, 3, 4 czy nawet 6 igieł. W internecie można znaleźć różne uchwyty do igieł : drewniane, plastikowe lub z innego tworzywa sztucznego. Dla każdego będzie sprawą indywidualną w jakiej mu wygodnie, ale ja jednak preferuję obsadkę plastikową. Najważniejszą rzeczą bez jakiej nie da się filcować jest mata do filcowania, jest ona stworzona z gąbki, bądź jest to tzw. "szczotka". Tutaj też opinie na temat, która jest lepsza mogą się różnić, lecz wydaję mi się, że dla początkujących wygodniejsza będzie mata z gąbki. 

Teraz przedstawię Wam jak to wygląda w praktyce (w tym przypadku jak tworzy się małego misia) :

Krok 1. Najpierw rozsnuwamy wełnę. Absolutnie NIE wyrywamy. Jeśli uznamy, że tyle wełny nam wystarczy zaczynamy filcowanie (pamiętajmy, że wełna po przefilcowaniu zmniejsza swoją objętość). Następnie tworzymy dwie małe kulki (ja swoich nie robię idealnie okrągłych), jedna musi być trochę większa od drugiej - to będzie brzuszek.
Krok 2. Znowu bierzemy trochę wełny na stworzenie uszek. Objętość obu uszek powinna być zbliżona do siebie, aby jedno nie wyszło za małe lub za duże. (Jeśli jest za małe można dodać trochę wełny i wfilcować ją w uszko. Jeżeli jest za duże niestety trzeba zrobić je od nowa).
Krok 3. Powtarzamy pierwszą czynność z pkt 2, tylko tym razem bierzemy stosunkowo więcej, by zostały zachowane proporcje. Filcujemy nasze łapki.
Krok 4. Zabieramy się za tworzenie nóżek. Filcujemy.
Krok 5. Wykończamy wszystkie elementy, aby nie były za miękkie i nie rozlatywały się.
Krok 6. Łączymy wszystkie elementy za pomocą kleju (jest to klej magic, powinniście go znaleźć w większości sklepów z akcesoriami do filcowania) nałożonego na igłę i wfilcowanego w dwie części tak by złączył je.
Krok 7. Dodajemy oczka, nosek (można użyć do tego specjalnie kupionych lub po prostu zrobić je za pomocą czesanki wfilcowując w odpowiednie miejsce) i (wedle uznania) znaczenia na łapkach, brzuszku i uszach. Koniec :).

PS. Nie mogłam zaprezentować wszystkich kroków na zdjęciach, ponieważ złamałam igłę podczas filcowania. Są one bardzo kruche. Pokazane na zdjęciach elementy są w fazie początkowej, jeszcze nie wykończonej.
PS2. Od dzisiaj posty będą pojawiać się co 3 dni. 

Mam nadzieję, że post Wam się spodobał ;). /Klaudia

Co myślicie o takim hobby? Spróbowalibyście czy raczej nie ? :) 









You Might Also Like

13 komentarze

  1. Jak będe miała troszkę więcej czasu to spróbuję coś zrobić :)
    Anonimoowax - Klik

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz słyszę o filcowaniu *.* Będę musiała spróbować coś zrobić w wolnym czasie ^^ Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze chciałam spróbować, może w końcu mi się uda :D

    http://pospolitaola.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. to chyba nie dla mnie, ponieważ trudno mi się skupić nad czymś przez dłuższy czas i nie mam cierpliwości do takich rzeczy, ale fajnie, że ktoś coś takiego robi, podziwiam! :)
    http://berry-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myślę, że jest świetne i kiedys mozna na wiekszą skale to rozwinąc i nawet na tym zarbiac robią biżuterie ozdoby i breloczki :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa sprawa z tym filcowaniem :)
    Kochana jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna sprawa, ale ja chyba się nie nadaje do tego, za szybko się denerwuję ;)
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  8. każdy ma jakieś zajawki, ja lubiłam robić bransoletki z muliny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś gdy miałam więcej czasu uwielbiałam robić biżuterię, ale nigdy jeszcze nie próbowałam z filcu:)
    Bardzo lubię takie robótki handmade
    zapraszam i pozdrawiam :)
    aladejewska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze chciałam spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedys w szkole mialam okazje "pofilcować" bardzo mil wspominam te doswiadczenie :) obserwuje i mam nadzieje na rewanz ;3 pozdrawiam

    za wszystko się odwdzięczam JUST EMSi

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi to super. Kiedyś sama robiłam biżuterię, może jeśli znajdę chwilę czasu spróbuję coś "pofilcować"

    http://theblacksweatshirt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń