Pomyśl jak wiele tracimy, bojąc się wykonać krok do przodu.

14:30:00

Każdy z nas się czegoś boi. U niektórych strach powodują pająki,węże,duchy, ciemność- a dokładniej to co się w niej znajduje, a nawet kury ( przepraszam Klaudia, ale to tak śmiesznie brzmi, no bo jak można bać się kur? :D ) U mnie jednak oprócz lęku przed pająkami jest coś czego boję się najbardziej- samotność. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym się obudzić i nie mieć przy sobie już nikogo. Nie móc już porozmawiać z nikim bliskim, nie mieć nikogo "na dobre i na złe". Boję się, że stracę najbliższych. Nie wyobrażam sobie nawet sekundy życia bez nich, a co gdyby ich miało już nie być. A co jest w tym wszystkim najgorsze? Idziesz ulicą i co widzisz? Pełno ludzi, niektórzy uśmiechnięci, inni nie.Wielu z nich ze sobą rozmawia. A ty? Boisz się podejść, nie chcesz nikogo poznać, nie chcesz później go stracić i cierpieć. I w ten sposób oddalasz się od innych,zamykasz się w sobie. Tak po prostu odpychasz ich od siebie, bo się boisz. A strach jest to jedna z najgorszych rzeczy prawda? Ale jak temu zapobiec? Przez śmiech. Śmiej się z każdej nieudanej próby, pokaż, że to ty masz władzę nad własnym strachem a nie on nad tobą. Odważ się i zaryzykuj. Co ci szkodzi?  Niestety, ale strach nie ogranicza się tylko do kilku rzeczy, mogą być tu miliony innych lęków, ale myślę, że strach przed nową szkołą będzie odpowiedni do tej chwili. Niby jeszcze są wakacje, ale kto z Was zaczyna się już bać przed nową szkołą, klasą, nauczycielami? Każdy jak nie teraz, to w pierwszy dzień szkoły nie będzie zbyt pewny siebie. Jest to duża zmiana w naszym życiu, którą zapamiętamy na długo ( spokojnie, nie straszę Was to pozytywna zmiana) Na początku możemy pomyśleć jaka ta klasa jest okropna, nie chce tam iść, nikogo nie znam itp. Ja miałam troszkę inaczej, ale podobnie. Jak popatrzyłam na listę pomyślałam, że jest super, fajna klasa, świetne osoby- będzie idealnie. Jednak po kilku pierwszych miesiącach zmieniłam zdanie. Tęskniłam za byłą klasą, byliśmy bardzo zgrani i wszyscy się lubili, więc jak nie chcieć wracać do takiej klasy? Po jakimś czasie zrozumiałam, że to już nie wróci, lepiej poznałam osoby z mojej klasy i wiecie co? Teraz nie wyobrażam sobie innej klasy. A tu za rok znowu trzeba się żegnać :/ .Chociaż nie żałuję, no bo każdy rozdział naszego życia nie będzie trwał wiecznie. Nie można się zadręczać, trzeba się przyzwyczaić i żyć dalej. Może będzie trochę inaczej, ale to nie znaczy, że gorzej. Zmiany są dobre, wystarczy tylko się do nich przyzwyczaić.
A wy boicie się czegoś?







/~Kinga

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Wielu rzeczy się boje, niektóre sprawy to tylko stan umysłu więc staram sobię jakoś tłumaczyć.
    Ciekawie napisany post!:)
    www.wkrotkichzdaniach.pl - nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strach jest największym blokerem, a jednocześnie najgłupszą rzeczą! Nie da się żyć bez strachu, ale trzeba go kontrolować.

    OdpowiedzUsuń
  3. To co napisałaś daje wiele do myślenia. To, że się boimy jest naturalne ważne tylko żeby ten strach nas nie ograniczał i nie sprawiał że będziemy zamykać się na innych ludzi. Trzeba korzystać z życia i brać z niego garściami bo mamy je tylko jedno. Warto też ryzykować, nie bać się próbowania nowych rzeczy i nawiązywania nowych znajomości, bo kto wie może Ci ludzie okazą się bardzo wartościowi i staną się częścią naszej codzienności? Warto się nad tym zastanowić ♥
    Pozdrawiam ;)

    https://alazielinska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. W dzieciństwie także bałam się kur, ponieważ miałam nieprzyjemną sytuację z nimi xd Strach przed porażkami jest najgorszy, ale kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje :)
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bomy się samych rzeczy, a tego co mogą nam zrobić np. pająk nas zaatakuje. Więc strach to kwestia psychiczna wiec można też nad nim zapanować i warto by nas nie ograniczał ;P
    Pozdrawiam,Madda
    blog ->klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Można się bać wszystkiego, ale niektóre lęki są w tak zaawansowanym 'stadium', że trzeba je po prostu leczyć farmakologicznie albo psychoterapią. Nawet lęk przed samotnością. Uważam, że wypieranie swoich obaw jest jedną z najgorszych opcji. Nie możesz się śmiać z tego, co cię przeraża. Oczywiście jest śmiech nerwowy - na pogrzebie, albo na stresującym spotkaniu, właśnie z powodu strachu, ale pojawia się niechciany, właśnie dlatego, że ludzie ni potrafią, nie zostali nauczeni przez otoczenia (rodziców, znajomych, szkołę) jak radzić sobie ze strachem. Nie ma jednego przepisu, bo nie ma jednego strachu. Czasem sprawdza się wypłynięcie na głęboką wodę, np. skok na bungee dla osoby z lękiem wysokości, a czasami przestawienie skojarzeń. Np. zamiast kojarzyć pająki z włochatym niebezpieczeństwem, kup sobie pluszowego pająka, ozdób go gumeczkami i naklejkami, oczy pomaluj różowym lakierem z brokatem i gites malines - pająk to tylko milutka przytulanka :)
    Jesczze raz was proszę - nie wypierajcie swoich lęków! To cholernie niezdrowe
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń