Poziom

23:35:00

 Przez całe życie mierzymy się ze stawianymi nam wymaganiami i wyzwaniami, nie tylko przez nas samych, ale także np. szkołę, rodziców czy innych ludzi. Musimy wejść na dany poziom, aby uzyskać uznanie i coś osiągnąć. Niekiedy cel ludzi, mija się z naszym. A trudności jakie napotykamy zdają się piętrzyć, co tylko nas frustruje, lecz zadowala innych. W takim momencie warto zadać sobie pytanie: czy to co robię jest warte tego wysiłku? I nie mówię tu teraz o tym, by przy byle problemie od razu się poddawać. Co to, to nie. Ale czasem warto przewartościować sobie to co robimy, czy daje nam satysfakcję i zaspokaja nasze ambicje, czy wręcz przeciwnie, tylko nas hamuje. Oczywiście powinniśmy starać się, aby nasi rodzice byli z nas dumni, by byli szczęśliwi. Starać się wypełniać nasze obowiązki związane ze szkołą, pracą, życiem codziennym, nie zaniedbywać ich, lecz jednocześnie pamiętać o tym, by siebie w tym wszystkim nie zatracić. By nie stać się maszyną wykonującą polecenia. Warto czasem się zatrzymać i pomyśleć w jakim kierunku zmierzamy. A jeśli mówimy o samorealizacji, należy pamiętać, że nie zawsze to, co jest dobre według innych, będzie faktycznie dla nas dobre. I nie ma w tym nic złego. Po prostu jedni nadają się do jakiejś rzeczy, a drudzy niekoniecznie, lecz będą przodować w innej dziedzinie, w której ci pierwsi nie będą. Taka kolej rzeczy, że czasem trzeba wyłamać się z narzuconych nam schematów, by być szczęśliwym. Niestety nie zawsze da się wszystkim dogodzić, ale na tym polega sztuka bycia odważnym, by potrafić postawić na swoim, wtedy kiedy jest to konieczne. /Klaudia




 

You Might Also Like

9 komentarze

  1. Całkowicie się z Tobą zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie napisane. Nie można dopuścić do zatracenia siebie, a jak się dopuści, to przystanąć, przemyśleć i wrócić na własny tor życia, do siebie. Ja pytam siebie często, czy to jestem ja, czy tylko wymagania innych zupełnie niezgodne ze mną, często zadaję sobie to pytanie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tak miałam z moją przyszłością. Od dziecka chciałam być weterynarzem. Poszłam do technikum bo kręciło mnie to ale później nie miałam w planach kontynuować tego chociaż wiem że to by uszczęśliwiło rodziców i resztę rodziny także. Mimo to znalazłam inne rozwiązanie nie każdy przecież musi mieć lekarza w rodzinie :D
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Post idealnie pasuje do mojej obecnej sytuacji życiowej, też muszę sobie przewartościować wszystko

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem warto posłuchać swojej intuicji i przełamywać ograniczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto czasem się zatrzymać iwął snie pomyselec o wszystkim z innej perspektywy Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie napisany post i się z nim zgadzam:D

    OdpowiedzUsuń

zBLOGowani.pl