Czasem przychodzą takie dni, gdy po prostu nie masz ochoty się uśmiechać, śmiać i tryskać energią. Każdy powtarza Ci, że nie ma sensu się smucić, przecież jest tyle pięknych rzeczy w życiu, tyle niesamowitych przeżyć, które na Ciebie czekają, tyle ludzi Cię kocha. Rozumiesz to wszystko, że inni starają się podnieść Cię na duchu, lecz mimo wszystko to nie działa. To nie chodzi o to, że nie dostrzegasz tego wszystkiego o czym Ci mówią, wręcz przeciwnie, bardzo to doceniasz, ale gdy przyjdzie taki moment, pozostałe rzeczy jakby tracą blask, ogarniające Cię uczucie zwycięża nad miłymi wspomnieniami i zwyczajnie dajesz sobie popłynąć wraz z zalewającym Cię od środka smutkiem. Czy jest to czymś złym? Oczywiście, że nie. Czasami warto jest pozwolić sobie na smutek, ponieważ nie wiem jak by się człowiek starał, nie da się zawsze uśmiechać. Są chwile szczęścia i chwile smutku, te pierwsze warto celebrować i starać się, by trwały jak najdłużej. Te drugie z kolei nie są najprzyjemniejsze, lecz są nieuniknione. Gdy nie jest to mała błahostka, którą można zignorować i po prostu zająć umysł czymś innym, warto jest dać sobie przestrzeń na przemyślenie wszystkiego i czas na ujście kłębiących się w nas emocji. To, że masz gorszy dzień nie znaczy, że jesteś słaby, to znaczy, że jesteś człowiekiem, a nie maszyną. Gdy to zrozumiesz, zrozumiesz także swoje emocje i to, że nie ma się czego wstydzić, a kiedy już to zrobisz, zobaczysz, że następnym razem uśmiech łatwiej wypłynie na twoją twarz :). /Klaudia
Miewacie takie dni? Jak wtedy sobie radzicie? Pozwalacie sobie na ujście emocji?
- 20:11:00
- 26 Comments















































